Kryształowe marzenie dzieciństwa

NEW okładka

Recenzja ukazała się w dwumiesięczniku „Nowa Europa Wschodnia” (nr 5/2014)

Sir Francis Bacon powiedział kiedyś, że niektóre książki należy smakować, inne połykać, a jeszcze inne przeżuć i przetrawić. Książka Vasile Ernu Urodzony w ZSRR w zależności od perspektywy i nastroju czytelnika może odnosić się do każdej z tych kategorii.20140527_170030
Potraktować można ją jako literaturę rozrywkową i, dzięki jej strukturze, czytać na wyrywki. Można skupić się na zawartych w niej smaczkach kulturowych i językowych. Wreszcie można wygospodarować nieco więcej czasu i dostrzec w niej ciekawą rozprawę z pogranicza psychologii i filozofii. Ernu nie nakłania do żadnej interpretacji swojej książki. Nie sugeruje, czym ona jest: pozycją zupełnie poważną czy może tylko satyrą?

Urodzony w ZSRR stanowi przede wszystkim encyklopedię życia codziennego w Związku Radzieckim: pozycja składa się z pięćdziesięciu jeden krótkich, zwykle kilkustronicowych esejów poświęconych najrozmaitszym dziedzinom życia, które wiódł mieszkaniec ZSRR, i przedmiotom, które go otaczały. Przeczytamy więc o zagadnieniach tak błahych (jedynie pozornie) jak dżinsy czy guma do żucia, o kosmicznej wyprawie Gagarina i radzieckim rocku, a także o kulturotwórczej i socjalizującej roli kuchni (rozumianej jako pomieszczenie) czy wspólnej toalety. Poprzez subiektywne eseje autor nie tylko szkicuje rzeczywistość kształtującą radzieckiego człowieka, ale też oswaja czytelnika ze sposobem myślenia ludzi urodzonych w ZSRR. W tym celu teksty okraszono fragmentami piosenek, utworów literackich czy bogatymi dialogami z kultowych dzieł radzieckiego kina, których znajomość niezbędna jest do zrozumienia źródeł tamtejszej mentalności. Ernu odkrywa ten świat w doskonały sposób: jasno widać, jak radziecki byt był w stanie określić radziecką świadomość.

13

Vasile Ernu

Urodzony w ZSRR stawia przed sobą dwa podstawowe cele (bądź trzy, jeśli za cel uznamy również rozbawienie czytelnika ogromną ilością inteligentnego i pełnego
ironii humoru). Po pierwsze, autor chce przybliżyć istotę niezrozumiałej dla wielu nostalgii za Związkiem Radzieckim oraz podzielić się swoimi wspomnieniami.
Nie mniej istotne jest drugie zadanie książki. W eseju poświęconym bohaterom z dzieciństwa Ernu przytacza zdanie z powieści Ilii Ilfa i Jewgienija Pietrowa Dwanaście krzeseł. Brzmi ono: „To kryształowe marzenie mojego dzieciństwa, proszę nie tykać go swoimi łapami!”. I choć w oryginalnym kontekście wypowiedź ta stanowiła fragment humorystycznego dialogu między Ostapem Benderem a Szurem Bałaganowem, to w przypadku książki rumuńskiego autora ma ona dużo głębszy sens (choć również nie jest pozbawiona humoru). Ernu chce bowiem pokazać czytelnikowi, że dla niego i wielu innych osób lata przeżyte w ZSRR były pełne radości. Ernu nie ukrywa przy tym licznych nieprzyjemności, które były nieodłączną częścią tego życia, ale mimo to nostalgicznie i szczerze konstatuje, że wszystkie „były przy nas na dobre i na złe. Stanowiły część wielkiej przygody zwanej ZSRR”. To właśnie w obronie tych ludzi (a więc i siebie samego) występuje Ernu. Postuluje, że wspomnienia osób wychowanych w Kraju Rad – choćby były niezgodne z prawdą i wyidealizowane – należy pozostawić w spokoju i „nie tykać ich swoimi łapami!”. W zawoalowany sposób autor pyta: Czy człowiek radziecki nie powinien mieć prawa do „kryształowych dziecinnych marzeń”? Drugim celem książki jest właśnie uzyskanie od czytelnika odpowiedzi twierdzącej.

Urodzony z ZSRR nie ma jednak nikogo z niczego rozliczać, nie ma też spełniać funkcji terapeutycznej wobec pozbawionego ojczyzny człowieka radzieckiego. Ernu zamiast spowiedzi wybiera afirmację – wprost przyznaje, że zarówno on, jak i większość jego rówieśników wierzyli we wpajane im ideały, poddawali się radzieckiemu wychowaniu, kulturze czy indoktrynacji; widzieli świat tak, jak chciała tego władza, wyznawali promowane przez nią wartości i negowali te, które ona kazała im negować.

Autor nie sili się na sztuczny obiektywizm. Nie próbuje krytycznie przyglądać się rzeczywistości, która otaczała go w czasach dzieciństwa i młodości spędzonej w Kraju Rad. W przypadku Ernu to raczej współczesność podlega ocenie i kontestacji. Dokonuje się to z perspektywy człowieka, który sam siebie nazywa homo sovieticus – produktem radzieckiego państwa oraz jego ideologii. I nie wstydzi się tego. 20140527_170853

Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Co więcej, jej encyklopedyczno-eseistyczna konstrukcja umożliwia wybiórczą lekturę: każdy z tekstów omawia osobne zagadnienie i jest niezależny od pozostałych. Natomiast dla osób spragnionych dodatkowych materiałów źródłowych, które pomogłyby w lepszym zrozumieniu pozycji, autor założył specjalną stronę internetową: umieszczono na niej zdjęcia, utwory literackie czy muzyczne. I choć dostępna jest jedynie w języku rumuńskim, to na stronie wydawnictwa można znaleźć krótki przewodnik po witrynie w języku polskim.

Urodzony w ZSRR został wydany nakładem wydawnictwa Claroscuro, oficyny promującej autorów niszowych, pochodzących z mało popularnych w Polsce krajów i regionów. Pierwsza wersja książki w języku rumuńskim pojawiła się w roku 2006, lecz w naszym kraju ukazuje się po raz pierwszy. Obok takich pozycji jak powieść Gruzina Zazy Burczuladze Adibas czy Świadek pióra rosyjskiego pisarza Ilii Mitrofanowa, książka Ernu jest częścią serii wydawniczej „Ścieżki Życia” – oby nie ostatnią.

Kamil Całus
Źródło: „Nowa Europa Wschodnia”, nr 5/2014, wrzesień-październik

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s