Bibliotekarz – zawód marzeń?

Mało stresu, kreatywne zadania, istotna dla społeczeństwa rola. Oto ważne powody, dla których zawód bibliotekarza dla wielu może okazać się pracą marzeń.

ID-100104094Bibliotekarz to jeden z bardziej podatnych na stereotypizację zawodów. Jakie mamy wyobrażenie o reprezentantach tego zawodu? Cóż powiedzieć, bywa to obraz nieszczególnie pozytywny – groźnie spoglądające spod okularów bibliotekarki, które czepiają się zbyt głośno rozmawiających czytelników, nudno wyglądający bibliotekarze, w wyciągniętych swetrach czy pulowerkach i koszulach w kratę, zgarbieni pośród zakurzonych półek. Słowem – nuda. Sporadycznie wśród pierwszych skojarzeń pojawia się obraz sexy bibliotekarki żywcem wyjętej z filmu American Pie.

Dziś Dzień Bibliotekarza, a więc doskonała okazja, by rozpocząć walkę z tak krzywdzącym wizerunkiem pracowników bibliotek. W ślad za redakcją magazynu „Buzzfeed” przytoczymy 9 powodów, dla których warto zmienić zdanie o zawodzie bibliotekarza.

1. Keep calm!

Portal CareerCast.com opublikował jakiś czas temu ranking najmniej stresujących zawodów świata. Bibliotekarz uplasował się w nim na bardzo wysokiej pozycji. Właściciel portalu Tony Lee zachęca do podjęcia pracy w bibliotece, wskazując na liczne zalety tego zajęcia:

Jeśli twoje życie jest pełne stresu, zastanów się nad wyborem zawodu oferującego pewne zatrudnienie i satysfakcjonujące zarobki, zawodu, który jednocześnie nie ma specjalnych wymogów fizycznych, nie naraża na niebezpieczne sytuacje i w którym nie obowiązują deadline’y.

Czyż nie brzmi to zachęcająco?

2. Bibliotekoznawstwo się rozwija.ID-10086798

Na początku radziliśmy, aby pozbyć się wszelkich stereotypów. Zapomnijmy więc o stosach zakurzonych książek, które widywaliśmy na filmach. Najnowsze technologie wyszły na przeciw także bibliotekom. Absolwenci bibliotekoznawstwa są coraz lepiej wykształceni w zakresie obsługi baz danych i zarządzania archiwami. Zbiory biblioteczne ulegają cyfryzacji. Od kandydatów na bibliotekarza wymaga się już nie tylko magistra z bibliotekoznawstwa, lecz także z informatyki. Zawód ten wymaga więc lat nauki, a bibliotekarze to prawdziwi specjaliści!

 

3. Bibliotekarze są potrzebni wszędzie!

Blogerka Merdith Myers, absolwentka bibliotekoznawstwa i informacji naukowej, prowadzi bloga, na którym opisuje doświadczenia swoje i swoich kolegów po fachu. Czym zajmuje się Merdith? Stworzyła swoją linię ubrań! Jej motto brzmi:

Potrzebujemy ubrań literalnie wspaniałych, a jeśli jest coś mądrzejszego niż czytanie książek, to noszenie ich!

Ubrania Merdith są trochę jak Carrie Bradshaw, a trochę jak Alicja w Krainie Czarów – to linia inspirowana literaturą. Bibliotekarka zajmująca się modą, kto by pomyślał? Na blogu Meyers poznajemy również właściciela restauracji Bern’s Wine Cellan, z wykształcenia bibliotekarza. Jak twierdzi, bez przygotowania merytorycznego, jakie zdobył na studiach, nie ogarnąłby zbiorów win, które znajdują się w jego lokalu. Ów zbiorek liczy sobie, bagatela, 90 tysięcy butelek najróżniejszych win z całego świata. Bibliotekarz, ekspert od archiwizacji danych bywa, jak widać, niezbędny również w winiarni.

ID-100176170

4. Bibliotekarze mają poczucie humoru!

Steven Kemple, bibliotekarz Biblioteki Publicznej w Cincinnati i Biblioteki Głównej Hamilton Conty, w jednej z sal biblioteki siedzi na ziemi przebrany za goryla i zaczyna przerzucać książki. Steven definiuje tę praktykę jako eksperymentalny sposób na wzbudzenie ciekawości u potencjalnego czytelnika.

Bibliotekarz – mówi – nie różni się wiele od artysty. Jedna z najważniejszych funkcji biblioteki publicznej to promocja świadomości obywatelskiej i uświadamianie ludziom, jak ważne jest wzbudzanie zainteresowania w ludziach. Zaciekawienie często jest inicjowane przez zdumienie, szok, przebranie goryla może stać się zalążkiem cudu, może zachęcić ludzi do czytania.

Według Kemple’a stworzenie niecodziennych sytuacji wzbudza w dzieciach (i dorosłych) zainteresowanie. Zbliżenie ludzi do biblioteki poprzez przebranie goryla? To nie szaleństwo, to geniusz.

5. BibliID-100209565otekarze są superkreatywni.
Bibliotekarze aktywnie organizują wydarzenia i imprezy dla dzieci. Niemal w każdej bibliotece organizowane są spotkania adresowane do najmłodszych. Wieczory tematyczne, zajęcia uczące kreatywności, grupowe czytanie klasyki literatury, nauka czytania na głos. Jak myślicie, kto organizuje te wszystkie wydarzenia? Bibliotekarz, a jakże. Zawsze gotowy, by zaangażować dzieci w różnym wieku do rozwijających i ciekawych zajęć.

 

6. Kreatywność nie kończy się na dzieciach.


Rozrywka nie jest zarezerwowana tylko dla najmłodszych. Dorośli także mogą spędzić przyjemnie czas w bibliotece. Powstaje naprawdę wiele inicjatyw dla dojrzalszych czytelników. Na przykład w okresie przedświątecznym Centennial Library organizuje UGLY CHRISTMAS SWEATER CRAFT NIGHT. Podczas tej unikalnej imprezy wszyscy uczestnicy tworzą najbrzydsze świąteczne swetry. Ty przynosisz sweter, my zapewniamy ci brzydotęmożna przeczytać na ulotce. Dorośli sympatycy książek mogą uczestniczyć również w wydarzeniu BOOKS&BREWS, podczas którego prezentacja książek i degustacja piwa tworzy zaskakującą mieszankę. Wszak nie samymi powieściami żyje biblioteka. Kino i muzyka? Bibliotekarz zadba o wszystko. Biblioteka Publiczna w L’Oak Park organizuje MOVIEOKE, imprezę, w ramach której goście odtwarzają sceny ze swoich ulubionych filmów, dokładnie tak, jak śpiewaliby piosenki na karaoke.

7. Bibliotekarze są superbohaterami!

Flynn Carsen jest bibliotekarzem. To bohater telewizyjnego miniserialu. Opowiada o bibliotekarzu superbohaterze, który musi obronić kolekcję legendarnych i mitycznych woluminów, taki Indiana Jones bibliotekarzy. Wśród serialowych bibliotekarzy najbardziej znany jest bez wątpienia Rupert Edmund Giles, bohater Buffy, postrach wampirów. Giles jest odpowiedzią na wszystkie bolączki Buffy: dysponuje szeroką wiedzą o demonach, wampirach i innych straszydłach, zna magię i różne zaklęcia, jest świetnym strategiem, bardzo inteligentnym i pełnym pomysłów na wyratowanie swojej przyjaciółki z wszelkiej opresji. Jakby tego było jeszcze mało, Giles jest również poliglotą, zna języki współczesne i starożytne. A ponadto jest mistrzem sztuk walki – prawdziwy superbohater!

8. Wielcy pisarze byli bibliotekarzami!

Marcel Proust na przykład w 1896 pracował jako wolontariusz dla Bibliothèque Mazarine. Prawdę mówiąc, do tej pracy zmusił go ojciec i Proust przystał na to niechętnie. Prawdopodobnie od pragmatyzmu zajęć bibliotekarza bardziej pociągała go intelektualna praca piórem. W telegraficznym skrócie – Proust szybko po rozpoczęciu pracy poszedł na zwolnienie lekarskie, które dziwnym trafem przedłużało się na lata, aż w końcu biblioteka uznała, że zrezygnował ze stanowiska. Następny wielki pisarz-bibliotekarz to Jorge Luis Borges, który w przeciwieństwie do kolegi po fachu prawdziwie pasjonował się pracą w bibliotece. Niestety w 1946 z powodu niechęci do rządu Juana Domingo Peróna został zwolniony ze stanowiska. Jednak to nie jedyni pisarze, którym zdarzył się epizod pracy w bibliotece. Wśród nich jeden z braci Grimmów, Jacob, Madeleine L’Engle, Joanna Cole, Beverly Cleary i wielu, wielu innych.

9. Bibliotekarze zmieniają świat na lepszy.

Glenor Shirley od ponad 17 lat zarządza biblioteką zakładu karnego dla nieletnich w Maryland. W wywiadzie wyjaśnił, że większość z ponad 1700 więźniów przed wyrokiem nigdy nie postawiła nogi w bibliotece. Dzięki więziennym bibliotekom stali się jednak zagorzałymi czytelnikami. Glenor wyjaśnia, że osadzeni robią dobry użytek z biblioteki:

Staje się ona miejscem, w którym mogą nauczyć się czytać, napisać list do rodziny, obejrzeć film instruktażowy na temat mechaniki samochodowej lub po prostu psychicznie oderwać się od rzeczywistości.

Na pytanie, jakie książki najczęściej wypożyczają młodzi więźniowie, odpowiada:

Harry’ego Pottera i encyklopedię medyczną. Kiedy w ambulatorium dostają jakieś leki, chcą się upewnić, czy są odpowiednie dla ich potrzeb – dodaje ze śmiechem.

ID-100164922

Wśród wielu inicjatyw stworzonych przez Shirley uwagę zwraca program, który daje rodzicom możliwość czytania książek swoim przebywającym w zakładzie dzieciom. To bardzo ważny moment, w którym wzmacnia się więź między rodzicem a dzieckiem. Shirley wierzy, że dzięki jego pomysłom, młodzi osadzeni wyjdą z więzienia lepiej przygotowani do życia w społeczeństwie, bardziej dojrzali i odpowiedzialni.

 

 

Na podstawie artykułu Martiny Brunetti, http://www.libreriamo.it/a/7318/ecco-perche-quello-del-bibliotecario-e-il-lavoro-dei-sogni-non-solo-per-i-booklover.aspx

Reklamy